Jedz dobrze i nie tyj / Zbigniew Młynarski

Opinie (9)

Średnio: +Dodaj opinię
Dodaj ocenę produktu 1 2 3 4 5 Głosuj

Kochani! Ta książka to absolutny hit. Sięgając po nią nie spodziewałam się, jak bardzo zmieni moje życie. Jestem absolutnie zachwycona. Zwłaszcza, że nie znalazłam tutaj ani jednego pustego słowa. Same konkrety, w sam raz dla kogoś, kto szuka informacji dających się praktycznie zastosować. Nie wierzę w cały dietetyczny żargon, dlatego bardzo się cieszę, że w tej książce go nie znalazłam. Wiele razy próbowałam zrzucić wagę i w końcu trafiłam na jakąś poważną propozycję. Totalnie wierzę w moc natury, nie zgadzam się z tym, że piękną i szczupłą sylwetkę można osiągnąć tylko suplementami, czy jakimiś kosztownymi terapiami. Nie wierzę też w regularne, kosztowne wizyty u dietetyków, którzy rozpisują plan żywienia całkowicie nieadekwatnie względem klienta. Nie każdego stać na to, żeby codziennie jeść awokado. Ja na pewno nie jestem w tej grupie. Na szczęście po wielu nieudanych przygodach z dietetykami, trafiłam w końcu na właściwe miejsce. Przeczytałam książkę Zbigniewa Młynarskiego z zapartym tchem. Tym bardziej ucieszyło mnie, że autor założył swój kanał na YouTube. Z całego serca go Wam polecam: youtube com/watch?v=vsSjd2Rjlho&list=PLkFYBPzv0mgU-FxtGu3lMeMfyVhUGNG9x. Mnóstwo wiedzy całkowicie za darmo. Wszystko na temat naturalnego żywienia i metody odchudzania opartej o regulację własnego organizmu. A wszystko to w atmosferze szacunku względem człowieka i jego potrzeb. Niestety dietetycy i rozmaici spece, bardzo często traktują człowieka, jak maszynkę do zarabienia pieniędzy. Tutaj czegoś takiego nie znajduję. Metoda prezentowana przez Pana Zbigniewa jest naturalna, wartościowa i zdecydowanie godna uwagi. Dla mnie to prawdziwy hit. Zwłaszcza, że moje poszukiwania odpowiedniej metody trwały bardzo długo. Okazało się jednak, że mogę pozostać sobą i równocześnie cieszyć się zdrowiem, szczupłą sylwetką, a przy tym rozkoszować się smakiem. Lubię jeść i każda dotychczasowa dieta wiązała się u mnie z ograniczeniami i nakazami. Tym razem tego nie ma, dlatego czuję się bardzo szczęśliwa z tego powodu. W końcu mogę być w pełni sobą i cieszyć się piękniejszą figurą. W książce znajdziecie informację o tym, jak regulować własny apetyt. Dowiecie się jakie są rodzaje głodu i na co należy zwracać uwagę. Co ciekawe, Zbigniew Młynarski promuje tezę, według której również cukrzycy mogą jeść wszystko, na co mają ochotę. I cukrzyca nie jest tutaj żadnym problemem, pod warunkiem, że mamy wyregulowany apetyt. Po takiej regulacji uczucie głodu pojawia się tylko w momentach posiłku. Można to osiągnąć naturalnie, bez uciekania się do leków, medykamentów, czy innych specyfików dostępnych na rynku. Autor opisał też rozmaite narzędzia, przy pomocy których można wspierać naturalne odżywianie. Tu warto skorzystać z programu DrDietman, promowanego w książce "Jedz dobrze i nie tyj". Ten program powstał z pomysłu autora i ma za zadanie wspierać w naturalnym odżywianiu. Na próbę warto skorzystać z darmowej wersji programu. Decydując się na nią można dostać informacje na temat tego, jakich produktów jemy za dużo, a jakich zdecydowanie za mało. Wydawałoby się, że to banał. Jednak ta informacja już dużo nam daje. Jest konkretną poradą dotyczącą żywienia. Warto jednak zdecydować się na pełną funkcjonalność programu, dzięki której otrzymujemy opiekę profesjonalnego doradcy żywieniowego, który będzie dbał o to, byśmy nauczyli się słuchać własnego organizmu. Pomoże nam to przeprogramować organizm w taki sposób, że będzie nam służyć, zamiast szkodzić. Cieszę się, że powstał kanał autora na yt. To wspaniale, że można zasięgnąć wiedzy prosto ze źródła. A przy tym, Pan Zbigniew Młynarski jest osobą niezwykle komunikatywną. Chętnie odpowiada na komentarze, rozwiewa wątpliwości i odpowiada na pytania. Warto obejrzeć sobie też spotkania autorskie i wszystkie inne filmiki dostępne na kanale Pana Zbigniewa. Jestem fanką i cieszę się, że autor "Jedz dobrze i nie tyj" ma tak wiele do zaoferowania swoim Czytelnikom, a przy tym chętnie wchodzi w dyskusje nawet z osobami, które nie są do końca przekonane do jego metody. Czytajcie, oglądajcie i słuchajcie, według mnie warto!

Czy ta opinia okazała się przydatna?

0|TAK NIE|0

Jeśli ktoś mi powie, że nie da się jeść wszystkiego, co się lubi, a równocześnie zachować zdrową i szczupłą sylwetkę – nie uwierzę. Bardzo długo sama miałam takie poglądy na ten temat. Dzisiaj jednak, na bazie własnych doświadczeń, myślę zupełnie inaczej. Da się naturalnymi sposobami osiągnąć swoje cele, a na dodatek jest to bardzo satysfakcjonujące. W książce „Jedz dobrze i nie tyj” autor wyraźnie promuje naturalne odżywianie, oparte na przekonaniu, że można i warto jeść wszystko. Jednak tylko pod warunkiem wyregulowania własnego apetytu. Tzn. doprowadzenia do takiej sytuacji, w której nasz organizm zaczyna podejmować wybory, które nam służą, zamiast nam szkodzić. Pod tą tezą kryje się założenie, że każdy organizm jest wyposażony w inteligentny mechanizm, który umie podejmować dobre żywieniowe wybory. Ten mechanizm jest nieco inny u każdego człowieka, dlatego nie da się osiągnąć zamierzonych efektów stosując jedną wybraną dietę cud. Co więcej, autor zdecydowanie odrzuca diety cud oraz działania, które mają na celu jedynie narzucenie człowiekowi pewnych ram postępowania i rozmaitych ograniczeń. Autor mówi otwarcie, takimi sposobami nie da się nic osiągnąć. Całkowicie się zgadzam z tym twierdzeniem. Nikt nie lubi być traktowany „na jedno kopyto”, a większość książek dietetycznych stosuje przecież tę metodę. Bardzo się ucieszyłam, kiedy dotarłam do filmików, w których Zbigniew Młynarski opowiada o tajnikach swojej metody, opowiada o książce i z pasją tłumaczy sprawy związane z ludzkim organizmem i jego prawidłowościami. W jednym z filmików autor porównuje ludzki organizm do placu budowy. Bardzo podoba mi się to porównanie. Przecież to, co jemy, bezpośrednio buduje nasze zdrowie, odporność, ale także szczupłą sylwetkę. Jeżeli budujemy ze słabych materiałów, słabe jest zarówno nasze zdrowie, jak i nasz wygląd. Super jest to, że autor na swoim kanale dzieli się wiedzą zupełnie za darmo. To świetna opcja dla tych osób, które na razie nie mają przekonania co do tego, czy warto kupić książkę lub zarejestrować się w programie DrDietman, ale wiedzą, że chciałyby coś zmienić. Autor w licznych webinariach zdradza tajniki swojej metody i równocześnie odpowiada na komentarze, pytania i wątpliwości czytelników. Jestem przekonana, że najwięcej można się dowiedzieć wchodząc w dialog. Dzięki aktywnej wymianie myśli, powstają nowe pytania, nowe problemy, a wszystko to można rozwiązać rozmową, czy jak to jest w przypadku youtube’a, w komentarzach. Widać, że autor nie dzieli czytelników i słuchaczy. Odpowiada zarówno na pozytywne komentarze, jak i na te krytyczne. Chętnie dzieli się dobrą radą i swoim doświadczeniem. Na kanale autora dostępne jest też spotkanie autorskie, dzięki temu można się dowiedzieć jeszcze więcej na temat szczegółów powstania książki, opisanej metody i strategii zdrowego żywienia. Na kanale można poznać też dietetyków związanych z Jedz Dobrze. Warto zerknąć też na stronę mlynarski pl tam są daty spotkań z autorem i dietetykami. Można dowiedzieć się, jak wyglądają szczegóły współpracy zarówno z dietetykami, jak i dla dietetyków. Ekipa Jedz Dobrze jest otwarta zarówno na nowych klientów, jak i na nowych dietetyków. Książka to tylko jedno z narzędzi, z których warto skorzystać w celu polepszenia własnej sylwetki, zdrowia i przede wszystkim własnych nawyków żywieniowych. Dla mnie metody z książki okazały się skuteczne. Miałam też przyjemność korzystać z usług dietetycznych i wiem, że to działa. Widzę skuteczność na sobie dlatego postanowiłam napisać ten wpis. Cieszę się, że coraz więcej osób interesuje się JedzDobrze. Każdy zasługuje przecież na to, aby dobrze jeść i cieszyć się życiem. Nic nie sprawia przecież takiej przyjemności jak jedzenie. Dlaczego nie umiemy naturalnie jeść dobrze? W oparciu o naturalne żywienie? Na to pytanie autor odpowiada na swoim kanale. W sposób treściwy, ale i wyczerpujący. Warto posłuchać i zobaczyć, jak drobne zmiany mogą spowodować rewolucję w Twoim życiu i sprawić, że osiągniesz swoje cele. Sięgnijcie do książki i posłuchajcie, na pewno dużo z tego skorzystacie.

Czy ta opinia okazała się przydatna?

0|TAK NIE|0

Książka „Jedz dobrze i nie tyj” bardzo mi się podobała, chociaż na początku byłam nastawiona raczej sceptycznie. Mam na swoim koncie wiele prób utraty wagi, niestety wszystkie okazały się nieskuteczne. Próbowałam diet cud, głodówek i różnych innych „modnych” sposobów w danym momencie. Dzisiaj wiem, że to nie jest dobra strategia. Po lekturze „Jedz dobrze i nie tyj” stało się dla mnie oczywiste, dlaczego tamte metody nie zadziałały. Bo były nienaturalne, niezgodne z moim organizmem. Wewnętrznie też przecież nie byłam do nich przekonana. Teraz jednak wiem, że każdy ma prawo do tego, by dobrze jeść, a co za tym idzie być sobą. To normalne, że każdy chciałby się dobrze odżywiać. Tak samo, jak normalne jest to, że każdy chciałby być szczęśliwy. Spodobało mi się to, że Pan Zbigniew Młynarski często cytuje Paracelsusa „wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną”. Przecież wszystko zależy od porcji… Od tego, jak ją dostosujemy i od naszego apetytu, od tego, czy jest właściwie wyregulowany, czy też nie. Większość z nas nie ma wyregulowanego apetytu, stąd biorą się liczne zaburzenia odżywiania. Uwierzyłam w wizję promowaną przez autora książki „Jedz dobrze i nie tyj” i bardzo szybko wylądowałam na kanale Jedz Dobrze by Młynarski. Na yt autor książki „Jedz dobrze i nie tyj” opowiada o tajnikach swojej metody. Prowadzi również spotkania autorskie i dzieli się przemyśleniami, refleksjami, ale przede wszystkim praktycznymi wskazówkami. Pokazuje, że można w naturalny, niewymagający sposób, znacząco poprawiając jakość swojego odżywiania. Autor wielokrotnie podkreśla, że regularność musi być zachowana. Szczególnie regularność w dostawie energii. Jeśli organizmowi brakuje energii, zaczyna się o nią dopominać. Pan Zbigniew mówi otwarcie, że regularne spożywanie posiłków w takiej samej lub zbliżonej ilości, pozwala wyregulować apetyt. W ten sposób, że organizm zaczyna dopominać się o jedzenie w tym czasie, gdy zbliża się pora jedzenia. Jest to o tyle dobre rozwiązanie, że chroni przed wilczym głodem i pozwala na to, aby organizm nie doznawał niepokoju pomiędzy posiłkami. Odpowiednie ukształtowanie objętości żołądka pozwala cieszyć się dobrym jedzeniem i czerpać energię z życia. Pozwala także uniknąć problemu podjadania pomiędzy posiłkami. Koniecznie zajrzyjcie na kanał: youtube com/watch?v=vsSjd2Rjlho&list=PLkFYBPzv0mgU-FxtGu3lMeMfyVhUGNG9x Osobiście cenię sobie bardzo pracę Pana Zbigniewa. Uważam, że ta metoda jest w stanie wielu ludziom pomóc i zmienić ich życie na zawsze. Paradoksalnie to najprostsze rozwiązania przychodzą nam zwykle do głowy najtrudniej i potrzebujemy sobie o nich regularnie przypominać. Mogłoby się wydawać, że osoby z zaburzeniami odżywiania nie zasługują na to, by dobrze zjeść. To nieprawda. Każdy na to zasługuje. Żywienie to podstawowa sfera naszego życia, zasługujemy na to, aby czerpać z niej w pełni. Cieszyć się tym, co oferuje nam natura. Kiedyś myślałam, że słodycze to samo zło. Równocześnie nie potrafiłam z nich zrezygnować. Ciągle miałam poczucie winy, które nie opuszczało mnie nawet na krok. Z każdym zjedzonym batonikiem, a humor poprawiałam sobie następnym. Teraz nie uważam, że słodycze to samo zło. Od czasu do czasu można i warto sobie na nie pozwolić. Żyjemy tylko raz! Nie chodzi o to, aby ciągle ascetycznie podchodzić do wszystkiego. Takie podejście nie daje szczęścia. A jedzenie jest po to, żeby się nim cieszyć. Mamy prawo korzystać z różnych smaków, rozkoszować się spożywanymi posiłkami. I czerpać z nich radość, oraz energię. Każdy z nas ma prawo żyć dobrze i dobrze jeść. To podstawowe prawo każdego człowieka, jednak to w naszej mocy leży to, aby je sobie zapewnić. Powinniśmy obserwować swój organizm, uważnie go słuchać, a także umieć odróżniać te sytuacje, kiedy jedzenie nam służy, od tych, w których nam szkodzi. Wszystko tak naprawdę zależy od porcji, bo jak mawiał Paracelsus „wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną”. Czytajcie, oglądajcie i słuchajcie na zdrowie! Celina

Czy ta opinia okazała się przydatna?

0|TAK NIE|0

Autor książki „Jedz dobrze i nie tyj” pokazuje, że można odżywiać się prawidłowo i zdrowo, bez specjalnych wyrzeczeń, czy nakazów. To wszystko można osiągnąć naturalnymi sposobami. O tym jest ta książka. Dla mnie był to dopiero początek przygody z naturalnym jedzeniem. Odkąd pamiętam wydawało mi się, że dieta i zdrowe odżywianie musi się wiązać z rygorami, wyrzeczeniami i przykrym nastrojem. Warto podkreślić, że o kobietach głodnych (będących na diecie) powstało wiele żartów oraz stereotypów. Trudno się dziwić, bo ciężko być zadowolony, jeżeli stale trzeba sobie czegoś odmawiać. Okazuję się jednak, że niczego nie trzeba sobie odmawiać. Tak twierdzi Pan Zbigniew i tę wizję promuje w swojej książce. Ucieszyłam się niezmiernie widząc, że autor założył swój kanał na YouTube. Miałam kilka wątpliwości i pytań, które praktycznie zostały rozwiane po obejrzeniu filmów. Jestem zachwycona, że pan Zbigniew postanowił podzielić się swoją wiedzą i to przecież kompletnie za darmo. To super rozwiązanie, nie tylko dla takich osób jak ja, ale również dla tych, którzy nie są zdecydowani na kupno książki i chcieliby najpierw zobaczyć, na czym to wszystko polega. Pan Zbigniew tłumaczy w filmach tajniki swojej metody. Opowiada o tym, jak to się dzieje, że naprawdę można jeść wszystko i zachować przy tym szczupłą figurę. Diabeł tkwi w porcji, jak mówi Pan Zbigniew na jednym ze swoich filmów. Jeżeli będziemy jeść podobne porcje wszystkich posiłków, będzie nam łatwiej wyregulować swój apetyt i doprowadzić do tego, że uczucie głodu będzie się pojawiało jedynie w porze posiłku. To bardzo ważna informacja, szczególnie dla tych osób, które na co dzień doświadczają wilczego głodu. Jest bardzo możliwe, że ten stan rzeczy jest spowodowany brakiem regularności w jedzeniu posiłków, a także nieadekwatnie dobranymi porcjami. Wszystko da się jednak zmienić i dostosować, a tym samym spowodować, że organizm zacznie nam służyć zamiast nam szkodzić. Żeby jeszcze lepiej zadbać o siebie i w pełni zastosować tę taktykę, warto zarejestrować się w programie DrDietman. Ja się zarejestrowałam i nie żałuję. Jestem pod opieką sympatycznego dietetyka, który podjął się regulacji mojego apetytu. Mam już pierwsze sukcesy na swoim koncie, które są dla mnie motywacją do dalszego działania. Co prawda długofalowa zmiana wymaga czasu i regularności, ale pierwsze korzyści są widoczne niemal od razu. Np. w moim samopoczuciu. Bardzo się zmieniło i dzisiaj podoba mi się to, że często mam dobry nastrój i cieszę się życiem. Kiedyś nie było to takie oczywiste. Dobre jedzenie i radość z życia jednak idą w parze. A przy okazji dbam o swoją figurę i mam poczucie, że robię coś dobrego dla siebie. Po przeczytaniu książki „Jedz dobrze i nie tyj” zyskałam bardzo wiele. Praktyczne wskazówki zaczęłam od razu wprowadzać w życie. Dowiedziałam się też trochę więcej na temat zdrowego żywienia i różnych wartości odżywczych. Ale przede wszystkim zyskałam nadzieję i motywację, których mi do tej pory brakowało. Następnie się zarejestrowałam w programie DrDietman. Najpierw w wersji bezpłatnej, a potem płatnej. Teraz jestem szczęśliwa i jestem pod opieką sympatycznego dietetyka, który swoją postawą i optymizmem wspiera moje dążenie do celu. Poza tym regularnie oglądam kanał Pana Zbigniewa. Jedz dobrze by Młynarski to świetna opcja dla tych, którzy potrzebują wsparcia i zrozumienia, ale też konkretnych rad, które od razu będą mogli wprowadzić w życie: youtube com/watch?v=vsSjd2Rjlho&list=PLkFYBPzv0mgU-FxtGu3lMeMfyVhUGNG9x Jedzenie to bardzo ważna sfera naszego życia. Powinniśmy zadbać o to, aby czerpać z niej radość, cieszyć się nią i przede wszystkim jeść to, co daje nam poczucie przyjemności i satysfakcji. Bez poczucia winy, że robimy coś złego. Jest to możliwe pod warunkiem, że wcześniej wyregulujemy swój apetyt. To wspaniałe poczucie, gdy po latach zmagań z otyłością można cieszyć się smakiem, radować się posiłkami i nie myśleć o tym, jak przełoży się to na odbicie w lustrze. Wszystko jest możliwe, bo jak powiedział Paracelsus, na którego powołuje się często Pan Zbigniew: "Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną".

Czy ta opinia okazała się przydatna?

0|TAK NIE|0

Kupił produkt

Jako dietetyk, chciałbym z całego serca polecić książkę „Jedz dobrze i nie tyj”. Człowiek, który przychodzi do dietetyka zazwyczaj potrzebuje pewnej wrażliwości i zrozumienia. Jeżeli tego nie otrzyma, może stracić wiarę we własne siły. Dlatego należy podchodzić do człowieka z empatią. Klienci dietetyków to zazwyczaj osoby, które mają na swoim koncie wiele prób zmiany sposobu żywienia. Czasami wystarczy jeden niewrażliwy doradca żywieniowy, aby całkowicie zrujnować czyjąś motywację. Dlatego w tej pracy tak bardzo liczą się: powołanie oraz wyczucie. „Jedz dobrze i nie tyj” to książka, która w sposób treściwy i konkretny promuje naturalne podejście do odżywiania. Dając Czytelnikowi konkretne narzędzia do zmiany nawyków. To całkowicie nowe podejście do kwestii odżywiania. Okazuje się, że człowiek może jeść to, na co ma ochotę i nie jest przy tym ograniczony żadnym planem odżywiania. A wszystko to za sprawą regulacji apetytu. Tylko osoba, która ma dobrze wyregulowany apetyt może sięgać po to, na co ma ochotę, bez obaw, że źle się to skończy dla jej figury, czy zdrowia. Bardzo szybko utożsamiłem się z treściami zawartymi w książce. I bardzo chciałem dołączyć do innych dietetyków pracujących pod szyldem Jedz Dobrze. Nie spodziewałem się jednak, że będzie to dla mnie dostępne. A jednak. Dietetycy w Jedz Dobrze pracują w oparciu o program DrDietman. Ten program został opisany w książce, można się z nim zapoznać też od strony klienta rejestrując się w bezpłatnej wersji. Można też zdecydować się na pełną funkcjonalność odpłatnie. Jednak program oferuje bardzo wiele dietetykom, którzy mogą współpracować z klientem w oparciu o program. Dzięki temu, że DrDietman został bardzo profesjonalnie przygotowany, w zasadzie nie trzeba być nawet dietetykiem z wykształcenia, aby w sposób wykwalifikowany i odpowiedzialny pomagać innym w dojściu do wymarzonej wagi i w zmianie nawyków żywieniowych. Okazuje się, że ekipa Jedz Dobrze jest bardzo otwarta na nowych dietetyków. Dlatego chciałbym Wam polecić współpracę. Już sama książka „Jedz dobrze i nie tyj” rzuca wiele światła na to, jaki styl i podejście do żywienia ma Autor, oraz ludzie związani z jego działalnością. Cieszę się, że wraz z nimi mogę realizować się zawodowo, a przy tym, nie muszę wychodzić z domu. Na co dzień jestem ojcem. Mój synek jest jeszcze bardzo malutki, a żona obawiała się mojego powrotu do pracy. Współpraca z Jedz Dobrze okazała się strzałem w dziesiątkę. Nie muszę wychodzić do pracy i spotykać się z klientami. Nie narażam dziecka w żaden sposób. Pracę wykonuję w całości zdalnie. Ponadto ciągle się dokształcam. Pan Zbigniew Młynarski, autor książki, organizuje regularne webinaria dla dietetyków. Na tych spotkaniach można przedyskutować model współpracy, poznać nowe strategie, dowiedzieć się wiele na temat naturalnego odżywiania i regulowania apetytu. A przy okazji, i moim zdaniem jest to najważniejsze, można zadawać pytania i rozwiewać wątpliwości. Zarówno te czysto teoretyczne, jak i te, które czasem powstają w toku pracy z klientem. To bardzo ważne, ponieważ dietetyk, który ciągle się kształci cechuje się coraz większą skutecznością. A przy tym, jest w stanie dać z siebie więcej klientowi. Na stronie doradcyzywieniowi pl możecie znaleźć daty kolejnych webinarów dla dietetyków. Moim zdaniem? Super sprawa. Zwłaszcza teraz, w dobie pandemii. Mogę dalej pomagać innym, i nie muszę przy tym wychodzić z domu. A co jeśli chodzi o samą książkę? Książka „Jedz dobrze i nie tyj” jest świetna. Doskonale pokazuje pewne prawidłowości rządzące ludzkim organizmem, a Autor tłumaczy je w sposób jasny i prosty dla Czytelnika, niekoniecznie znającego terminologię dietetyczną. Książka to doskonały wstęp do dalszej pracy z dietetykiem, do zainteresowania się programem DrDietman, ale przede wszystkim do wewnętrznej przemiany. Pamiętajcie, że za sukcesy żywieniowe w dużej mierze odpowiada nasza motywacja i to, na ile jesteśmy do danej metody przekonani. Nie wystarczy jednak przyjąć coś za własne. Należy dociec do prawideł własnego organizmu i pracować w oparciu o nie. Książkę i ekipę Jedz Dobrze, polecam z całego serca!

Czy ta opinia okazała się przydatna?

0|TAK NIE|0

Zobacz kolejne opinie


Pytania i odpowiedzi (0)

Zadaj pytanie

Nikt nie zadał jeszcze pytania.


Udostępnij