muve.pl

Wyprawa do El Dorado - gra planszowa

Wyprawa do El Dorado - gra planszowa promocja

Kategoria:

Przygodowe

Dostępność:

Dostępny w 24h

Dostawa:

Darmowa wysyłka do paczki w Ruchu dla zamówień o wartości od 100zł

Opis

Odszukaj mityczne El Dorado

Proste zasady, wielkie emocje! Celem gry jest jak najszybsze dotarcie do legendarnego miasta El Dorado.

Zorganizuj ekspedycję i udaj się w podróż przez dżunglę. Będziesz potrzebował doświadczonych przewodników i odpowiedniego sprzętu. Zatrudnisz zwiadowcę czy skorzystasz z pomocy tubylców? Wybierzesz podróż statkiem czy wynajmiesz samolot? Bądź szybszy od rywali! Każda rozgrywka wymaga innej strategii.

Najlepsza gra Reinera Knizi od ponad 10 lat! Nominowana do prestiżowej nagrody „Spiel des Jahres”.

Na stronie wydawnictwa - nk.com.pl - znadziecie instrukcję pdf.

Zawartość pudełka:

  • 7 płytek terenu
  • 2 paski terenu
  • 1 płytka kończąca
  • 6 blokad
  • 8 pionków
  • 4 plansze ekspedycji
  • 1 znacznik pierwszego gracza
  • 1 plansza marketu
  • 86 kart ekspedycji
  • 36 żetonów jaskini
  • instrukcja

Dodatkowe informacje:

Autor:Reiner Knizia
Wydawca:Wydawnictwo Nasza Księgarnia
Ilustracje:Franz Vohwinkel

 


Opinie (5)

Średnio: +Dodaj opinię
Dodaj ocenę produktu 1 2 3 4 5 Głosuj

Bardzo miłe zaskoczenie. Spodziewałem się trochę lepszego "grzybobrania" :p Tymczasem dostałem emocjonujący wyścig, taktyczny deckbuilding, wyważoną negatywną interakcję. Gra podoba się nawet mojej Lubej, która preferuje abstrakcyjne gry logiczne i klasyki. Jest kolorowo, estetycznie i przejrzyście. A wisienką na torcie są piękne ilustracje.

Czy ta opinia okazała się przydatna?

1|TAK NIE|0

Wracając wspomnieniami do dziecięcych lat - na myśl przychodzi serial animowany na który czekałem z niecierpliwością - Tajemnicze Złote Miasta. To właśnie ówczesne przygody Estebana zaszczepiły we mnie pasję dotyczącą mitologii i archeologii, które kultywuje aż do dnia dzisiejszego. Wyprawa do El Dorado może być właśnie takim powrotem - chciałbym wrócić tam z moimi dziećmi aby również im przekazać skrawek inkaskich legend...

Czy ta opinia okazała się przydatna?

1|TAK NIE|0

Pierwszy dzień wyprawy. Nie wiem czy to dobry pomysł. Kilku niezbyt doświadczonych śmiałków w nieprzebytej dżungli i cel, który być może jest tylko legendą. Mamy ograniczone środki. Sam zapał może nie wystarczyć. Zapach lasu deszczowego przenika wszystko. Zapach ziemi, zapach roślin, zapach rzeki i jeszcze ten jeden. To chyba tylko moja wyobraźnia, ale wyraźnie czuje złoto... Dzień drugi. Naszą wyprawę zasila globtroter. To duże wzmocnienie. Trochę poprawia to nasze morale. Dżungla jest piękna, ale upał nieznośny. Insekty doprowadzają nas do szału. Każdy przebyty metr wymaga ogromnej pracy. Maczety co chwila się tępią. Gdzieś tam są inne ekipy. Oni też nie próżnują. To nas mobilizuje. Wiemy, że pierwszy zgarnie całą stawkę. To wyścig, w którym nie liczy się brąz ani srebro. Tylko złoto... Dzień trzeci. Docieramy do wioski. I tu chyba nasza podróż się skończy. Tubylcy nie chcą nas przepuścić. Chcą byśmy się wykupili. Wybawieniem jest fotoreporterka, która do nas dołącza. Negocjuje dla nas dalszą drogę, nie wiem czy pomógł jej wdzięk, czy może jednak złoto. Dzień czwarty. Zatrzymujemy się na brzegu. To nie jest mały strumyczek. Nie chcę myśleć o stworzeniach, które pływają w tej mętnej wodzie. Konstruujemy prowizoryczne tratwy, mam nadzieję że przeniosą nas na drugi brzeg. Okazuje się, że jeden z nas ma pojęcie o żegludze. Pokonujemy rzekę. Dzień czwarty. Nasza wyprawa zaczyna liczyć zbyt wielu członków, to nas spowalnia. W dżungli spotykamy tubylca. Polował samotnie i skręcił nogę. Pomagamy mu. Chcę się odwdzięczyć i iść z nami. Nie wiem, czy to korzystne, ta zwichnięta noga, ale kto zna lepiej dżunglę niż on. Dzień piąty. Rezygnację widać na twarzy każdego członka ekspedycji. Cały dzień leje, jesteśmy przemoczeni. Być może już ktoś nas wyprzedził, może czas wracać. Wieczorem rozbijamy obóz. Wychodzi słońce. Na zachodzie widać złotą łunę. Tam zmierzamy. To musi być to miejsce, El Dorado.

Czy ta opinia okazała się przydatna?

0|TAK NIE|0

Pierwszy dzień wyprawy. Nie wiem czy to dobry pomysł. Kilku niezbyt doświadczonych śmiałków w nieprzebytej dżungli i cel, który być może jest tylko legendą. Mamy ograniczone środki. Sam zapał może nie wystarczyć. Zapach lasu deszczowego przenika wszystko. Zapach ziemi, zapach roślin, zapach rzeki i jeszcze ten jeden. To chyba tylko moja wyobraźnia, ale wyraźnie czuje złoto... Dzień drugi. Naszą wyprawę zasila globtroter. To duże wzmocnienie. Trochę poprawia to nasze morale. Dżungla jest piękna, ale upał nieznośny. Insekty doprowadzają nas do szału. Każdy przebyty metr wymaga ogromnej pracy. Maczety co chwila się tępią. Gdzieś tam są inne ekipy. Oni też nie próżnują. To nas mobilizuje. Wiemy, że pierwszy zgarnie całą stawkę. To wyścig, w którym nie liczy się brąz ani srebro. Tylko złoto... Dzień trzeci. Docieramy do wioski. I tu chyba nasza podróż się skończy. Tubylcy nie chcą nas przepuścić. Chcą byśmy się wykupili. Wybawieniem jest fotoreporterka, która do nas dołącza. Negocjuje dla nas dalszą drogę, nie wiem czy pomógł jej wdzięk, czy może jednak złoto. Dzień czwarty. Zatrzymujemy się na brzegu. To nie jest mały strumyczek. Nie chcę myśleć o stworzeniach, które pływają w tej mętnej wodzie. Konstruujemy prowizoryczne tratwy, mam nadzieję że przeniosą nas na drugi brzeg. Okazuje się, że jeden z nas ma pojęcie o żegludze. Pokonujemy rzekę. Dzień czwarty. Nasza wyprawa zaczyna liczyć zbyt wielu członków, to nas spowalnia. W dżungli spotykamy tubylca. Polował samotnie i skręcił nogę. Pomagamy mu. Chcę się odwdzięczyć i iść z nami. Nie wiem, czy to korzystne, ta zwichnięta noga, ale kto zna lepiej dżunglę niż on. Dzień piąty. Rezygnację widać na twarzy każdego członka ekspedycji. Cały dzień leje, jesteśmy przemoczeni. Być może już ktoś nas wyprzedził, może czas wracać. Wieczorem rozbijamy obóz. Wychodzi słońce. Na zachodzie widać złotą łunę. Tam zmierzamy. To musi być to miejsce, El Dorado.

Czy ta opinia okazała się przydatna?

0|TAK NIE|0

Kupił produkt

świetna, lekka, rodzinna gra. Małe objawienie w stosie 2019r. :) Kupiłam, gram, polecam!

Czy ta opinia okazała się przydatna?

0|TAK NIE|0

Pytania i odpowiedzi (0)

Zadaj pytanie

Nikt nie zadał jeszcze pytania.


Udostępnij